Gibała: W sprawie Centrum Muzyki powinni się wypowiedzieć Krakowianie

Aktualności
02.09.2020

Łukasz Gibała domaga się przeprowadzenia konsultacji społecznych z mieszkańcami Krakowa w sprawie lokalizacji Centrum Muzyki. Radny chce także, by prezydent wytłumaczył się, dlaczego zrezygnował ze współpracy z władzami województwa, w efekcie czego wszelkie koszty związane z tą inwestycją mają być pokryte z budżetu miasta.

Łukasz Gibała, przewodniczący klubu Kraków dla Mieszkańców, złożył projekt uchwały Rady Miasta Krakowa ws. konsultacji społecznych dotyczących budowy Centrum Muzyki. – Z uwagi na znaczący koszt tej inwestycji oraz na zmianę pierwotnej lokalizacji (z Grzegórzek na Zwierzyniec), a także na fakt, że Centrum Muzyki ma służyć wszystkim Krakowianom, uważam za rzecz oczywistą, że mieszkańcy powinni mieć możliwość wypowiedzenia się w tej kwestii – tłumaczy Gibała i dodaje, że pierwotna lokalizacja inwestycji została wypracowana
wspólnie z mieszkańcami, dlatego też zmiana decyzji jej umiejscowienia również musi być z nimi uzgodniona.

Poważne wątpliwości Gibały wzbudziła także decyzja władz Krakowa, by zrezygnować ze wspólnej budowy Centrum Muzyki z władzami województwa małopolskiego. Pierwotnie planowano, że 2/3 kosztów budowy, szacowanych na 265 milionów złotych, pokryją właśnie władze wojewódzkie. W efekcie wycofania się z tej współpracy przez Jacka Majchrowskiego, całość kosztów spadnie teraz na gminę miejską. – A to znaczy, że zapłacą za to wszyscy Krakowianie – dodaje Gibała, który zwrócił się już z interpelacją w tej sprawie do Jacka Majchrowskiego. Prezydent jako powód swej decyzji podał nieprawidłowości ujawnione po konkursie architektonicznym. To jednak nie przekonuje Gibały, gdyż z wypowiedzi władz wojewódzkich wynika, że wspomniany problem wcale nie wyklucza wspólnej realizacji inwestycji, a konkurs można ogłosić ponownie. Poza tym nieprawidłowości konkursowe ujawniono już w roku ubiegłym, zaś decyzja o wycofaniu się Krakowa ze współpracy z województwem została podjęta 20 maja bieżącego roku – podkreśla Gibała.

– Trzeba na tę kwestię spojrzeć przez pryzmat obecnej sytuacji, związanej z koronakryzysem, który mocno uszczuplił finanse miasta – tłumaczy Łukasz Gibała. – Z jednej strony władze Krakowa szukają oszczędności w kieszeniach Krakowian i proponują kolejne podwyżki cen biletów i miejskich opłat, a z drugiej zupełnie nieracjonalnie porywają się na samodzielną realizację tak drogiej inwestycji. To sprawa, którą należy pilnie wyjaśnić. I koniecznie z udziałem mieszkańców – zastrzega Łukasz Gibała.